Jacek Jaguś (rocznik 1975). Eksperymenty muzyczne rozpoczął w podstawówce grając
na perkusji, a ponieważ nigdy nie podszczypywał ani nie targał za warkocze koleżanek,
wiec ten moment należy uznać za pierwsze udane doznania artystyczne. Na nieco
dojrzalszym etapie edukacji muzycznej te proporcje uległy istotnemu przeobrażeniu
Ulubioną perkusję wyparła gitara a koleżanki żona Edyta. Dziś mimo wciąż młodego
wieku Jacek jest muzykiem w pełni ukształtowanym, o czym świadczą liczne nagrody
i wyróżnienia a zwłaszcza w najbardziej prestiżowej dla instrumentalisty kategorii:
GITARA. Po błyskotliwym debiucie w 2002 roku, którego dopełnieniem była płyta
"Good Day For The Blues" w niespełna dwa lata później posypały się kolejne zaszczyty:
ZESPÓŁ ROKU 2004, PŁYTA ROKU 2004, GITARZYSTA ROKU 2004, wszystkie przyznane
głosami czytelników kwartalnika "Twój Blues". Równolegle wartość zespołu uhonorował
miesięcznik "Gitara i Bas" przyznając zespołowi swoje gratyfikacje w kategorii: Gitarowa
Płyta Roku 2004 za album "Searchin For The Blues" oraz Gitarowa Nowa Nadzieja Roku.
Inny scenariusz zdarzeń nie był możliwy, bo dowodzony przez Jogiego Band to kolektyw
znakomitych muzyków o wirtuozerskim zacięciu a co ważniejsze nie mający obciążeń
stylistyczno-gatunkowych, charakterystycznych dla zespołów z wschodniej Europy.
Krótko mówiąc J.J. BAND to jeden z niewielu polskich ekskluzywnych "towarów"
eksportowych mogący bez kompleksów konkurować z każdym i wszędzie. Nigdy nie
zagrali nudnego koncertu a ich płyty cieszą się jednakowym wzięciem zarówno wśród
sporej rzeszy fanów jak i wybrednych krytyków muzycznych. Wymiernym potwierdzeniem
wartości zespołu niech będzie fakt, że w 2004 roku podczas XXIV Rawy Blues sprzedali
więcej swoich płyt niż wszystkie amerykańskie gwiazdy razem wzięte a podkreślić należy,
że była to najmocniejsza edycja Rawy w całej bogatej historii tego szacownego festiwalu.
Kluczem do zrozumienia witalności i sukcesu J.J. BAND-u jest artystyczne credo Jacka,
które z talentem i godną podziwu konsekwencją wdraża w czyn cyt. "Muzyka powinna
nieść przede wszystkim szczere emocje i zawierać prawdziwą energię wydobywającą się
z silnych osobowości scenicznych. Takich artystów najbardziej cenię". Ot i cala prawda.
oprac. Victor Czura
|